Parafia pw Św. 
Jana Chrzciciela 
w Pawłowie

„Bóg dał nam życie wieczne,
 a to życie jest w Jego Synu"

1J 5,11 ,1 List św. Jana

Jezus ukazuje się Marii Magdalenie


      Dobrze moi drodzy gdy możemy razem świętować czas Radości Wielkanocnej. Jest to wyjątkowy i nie powtarzalny czas dla Kościoła, Wspólnoty i Rodziny Chrześcijańskiej. Słowa „Wierzę w Kościół Chrystusowy” towarzysza nam od początku roku liturgicznego jako zachęta do pogłębiania więzi w Osobę Jezusa w Kościele. Jest dobrą okazją do aktywnej obecności Boga pośród nas, obfitości darów Bożych w liturgii i nie tylko, sposobów przeżywania wiary we wspólnocie, obrony wiarygodności Kościoła poprzez świadectwo życia jego członków, kształtowanie postaw wspólnototwórczych itp. Aby lepiej zrozumieć tą obecność Zmartwychwstałego szczytem całego roku liturgicznego jest Święte Triduum Męki i Zmartwychwstania Pańskiego ono wprowadza każdego z nas w osobisty wymiar relacji. Ewangelia mówi bowiem, że to spotkanie jest możliwe tylko wtedy, gdy tak jak Maria Magdalena, Piotr i Jan będziemy mieli serce gotowe, żeby ujrzeć i uwierzyć. Gotowość ta wymaga miłości. Serce pełne miłości instynktownie wyczuwa bliskość Pana i „rozumie” Pismo. Taką bezwarunkową miłością pragnęła się odwdzięczyć i podzielić Maria Magdalena, której Jezus wyświadczył w ziemskim wędrówce wielką łaskę i przysługę. Obdarował ją nowym życiem, gdy przebaczył jej grzechy. Ta chwila zmienia jej dotychczasowe życie. Odtąd będzie służyć swojemu Panu z ogromną gorliwością. Zapewne to przynaglenie czuje również wtedy gdy pragnie o poranku dopełnić namaszczenia ciała Jezusa. Ten ważny akt jak wiemy dokona się w dzień Zmartwychwstania Jezusa. Remrandt malarz holenderski zaczerpnął temat z Ewangelii wg św. Jana, gdzie została opisana scena spotkania Marii Magdaleny  z Chrystusem, którego wzięła za ogrodnika. Gdy chciała Go dotknąć, miał powiedzieć słowa : Nie zatrzymuj mnie…”. Stąd łaciński tytuł dzieła – Noli me tangere

                                                                                                                                                     

                                                                                                                      















Ewangeliczna scena rozgrywa się w Jerozolimie, pierwszego dnia po szabacie, wczesnym rankiem. Poranne światło zaczyna oświecać jerozolimskie wieże, górną połowę postaci Chrystusa, twarz Marii Magdaleny oraz jednego z aniołów w grobie. Takie ukazanie świtu było celowym zabiegiem malarza. Blask ma tutaj zarówno znaczenie fizyczne, jak i duchowe. Maria klęcząc przy grobie, zwraca się ku stojącemu za nią zmartwychwstałym Zbawicielem. Jej poza wyznaczą linie zauważalnego napięcia, kobieta zrywa się, by wstać. I wtedy tym szczególnym komentarzem są słowa Ewangelisty św. Jana:  „Gdy to powiedziała, odwróciła się i ujrzała stojącego Jezusa, ale nie wiedziała, że to Jezus. Rzekł do niej Jezus: <<Niewiasto, czemu płaczesz? Kogo Szukasz?>> Ona zaś sądząc, że to jest ogrodnik, powiedziała do niego: <<Panie, jeśli ty Go przeniosłeś, powiedz mi, gdzie Go Położyłeś, a ja Go wezmę>>. Jezus rzekł do niej: <<Mario!>> A ona obróciwszy się powiedziała do Niego po hebrajsku: <<Rabbuni>>, to znaczy: Nauczycielu! Rzekł do niej Jezus: <<Nie zatrzymuj Mnie, jeszcze bowiem nie wstąpiłem do Ojca. Natomiast udaj się do moich braci i powiedz im: „Wstępuję do Ojca mego i Ojca waszego oraz do Boga mego i Boga waszego” św. Jana 20,14-17. Zapewne te słowa Jezusa Nie zatrzymuj mnie… można rozumieć na wiele sposobów. Ale najważniejsza myśl wiąże się, ze zmartwychwstaniem. Wypełniła się w pełni misja Jezusa Chrystusa tu na ziemi. Pokonał zło – szatana, odkupił na krzyżu wszystkich ludzi, a trzeciego dnia zmartwychwstał. Te wszystkie wydarzenia sprawiają, że misja Jezusa w takiej formie dobiega końca. Odtąd dalsze dzieje będą w rękach Jego Apostołów i kolejnych pokoleń, które przyjdą na świat. To także nasza misja i zadanie, aby ten duchowy testament Jezusa wypełniać w sercu Kościoła – Jego dzieła i miejsca Zbawienia. Życzę, każdemu z osobna, aby to zatrzymanie, uchwycenie się Jezusa stawało się osobistym dar spotkania we Wspólnocie rodzinnej i kościelnej. Zachwycie się tą nie powtarzalną opromienioną blaskiem Zmartwychwstania Jezusa drogą, którą nam przygotował - nam jego uczniom w drodze.          

 Z najlepszymi życzeniami dla wszystkich, z wdzięcznością i modlitwą. Ks. Andrzej